Chinese Democracy
"Chinese Democracy" to jeden z najbardziej oczekiwanych albumów 2008 roku. Jego twórcami jest grupa składająca się z ostatków i podstawy nadal działającego zespołu o nazwie Gunsn'Roses. A mówi się o tej grupie jako o swoich ostatkach z tego względu, że tworzy ją jedyna osoba - Axl Rose, który jest jednocześnie byłym i obecnym liderem grupy i jako taki uchodzi za bardzo wyrazistą postać współczesnego rocka. Ich muzyka była wcześniej wykorzystywana do znanych filmów (między innymi do "Terminator 2"). A jak ma się ich nowy album przy współczesnych dźwiękach, kiedy rock grany dwadzieścia lat wcześniej ma teraz o wiele mniej znaczenia. Dzisiaj bowiem nie gra się w tapirowanych punkowych czuprynach - teraz w modzie jest indie, kompletne przeciwieństwo tego. Ale album, trzeba przyznać, chroni się. Są to starzy dobrzy Gunsn'Roses, których fani znają i lubią. Nowych ludzi zapewne do siebie nie przekonają, bo niczego nowego nie wycudowali - stworzyli raczej produkcję mając wcześniej odebrany cel strategiczny - konkretnych słuchaczy. I na nich się skupili. Jeśli ich w pełni zaspokoją, będzie to z całą pewnością wielki sukces - bo ciężko go osiągnąć, jeżeli kazało się czekać fanom kilkanaście lat. Nowych ludzi raczej do siebie nie przekonają.